Raptularz

Krzysztof Miklaszewski

W rocznicę śmierci Tadeusza Kantora Niezawodna Siła Pamięci

Śmierć Tadeusza Kantora dopadła mnie niespodzianie. Byłem wtedy w bardzo prężnym Wyspiarskim środowisku intelektualistów (University of Warwick) na sesji poświęconej oddziaływaniom na siebie dwóch jakże rozmaitych pod każdym względem kultur: brytyjskiej i polskiej, a dzięki presji znakomitej polskiej reprezentacji z Tadeuszem Różewiczem na czele wieczorem 8 grudnia 1990 roku wygłosiłem bardzo (jak mówiono potem) osobiste obituary, przypominające życie i twórczość mojego prawdziwego Mistrza i Przyjaciela.

Dziś – po 33 latach – próbuję je powtórzyć, akcentując siłę pamięci realizowanych przeze mnie nieprzerwanie od roku 1973, tzn. przez pół wieku przełomu dwóch tysiącleci, dokumentów filmowych i telewizyjnych. Zapisywały nie tylko osiągnięcia jego artystycznych dokonań ale – przede wszystkim – drogi i sposoby do nich dochodzenia, oraz wszystkie towarzyszące tym wysiłkom życiowe okoliczności.

Pamięć o artyście – to jedyny sposób na nieśmiertelność jego sztuki, sztuki przez duże „S”, a taką była – dla mnie zawsze – sztuka teatru i obrazu Tadeusza Kantora, której wiernie towarzyszyłem i towarzyszę przez pięć pełnych dekad.

Seanse moich filmów i programów, organizowane przez krakowską Cricotekę, którą – jako przyszłe muzeum swojej twórczości – artysta sam ukształtował i powołał do życia, mają temu właśnie służyć. A mnie – jako dokumentalnemu kronikarzowi sztuki Kantora i jego długoletniemu „cieniowi” – zapewnić, że i dla przyszłych pokoleń Kantor pozostanie awangardowym wzorem.

Krzysztof Miklaszewski, Kraków, 8 grudnia 2023